10 rzeczy, które utrudniają malowanie

Mawiają, że bałagan sprzyja kreatywności. Jednak są sytuacje, w których nieporządek może dekoncentrować i wpływać niekorzystnie na proces twórczy. Żeby podczas malowania uniknąć dodatkowych obowiązków wystarczy tylko dobrze zorganizować sobie stanowisko przy sztaludze.

Czy kiedykolwiek zdarzyło ci się , że musiałeś przerwać malowanie bo „coś” utrudniło ci dalszą pracę z pędzlem? Ta błahostka przerwała proces twórczy i zdekoncentrowała cię? Musiałeś sięgnąć po nowe narzędzia, a być może uświadomiłeś sobie, że zmarnowałeś znaczną ilość farby? Ze swojego doświadczenia wiem, że czasem najprostsze kwestie potrafią wyprowadzić z równowagi. Osobiście bardzo nie lubię przerywać malowania na rzecz mało istotnych, aczkolwiek angażujących czynności.

Poniżej przygotowałam listę 10 rzeczy, które potrafią skomplikować malowanie. W ich opisie podaję rozwiązania, które sprawią, że proces malowania będzie przebiegał sprawnie, wygodnie i przyjemnie. Każdego z nich doświadczyłam osobiście. Z jednej strony są to pewnego rodzaju oczywistości, z drugiej zaś przez zwyczajną nieuwagę czy pośpiech możemy przysporzyć sobie więcej pracy. Dziś stając przed sztalugą zawsze je wspominam.

1. Marnotrawstwo farby.

Istnieją kolory, które sam możesz zrobić: fioletowy, zielony, pomarańczowy, brązowy, koralowy, błękitny, różowy – każdy w różnych tonacjach, korzystaj z tego! Mieszaj kolory i samodzielnie twórz barwy pochodne. Jest to świetne rozwiązanie, które pomoże ci zaoszczędzić sporo farby. Wystarczy, że zaopatrzysz się w barwy podstawowe: żółty, czerwony i niebieski. Jeśli obraz nie wymaga konkretnego gotowego koloru korzystaj z tej możliwości i testuj różne kombinacje. Dzięki temu unikniesz dodatkowych kosztów wynikających z zakupu kolejnych kolorów w tubie.

Po skończonej pracy przyjrzyj się dokładnie palecie i sprawdź, czy nie znajduje się tam pełnowartościowa, czysta farba, która nie została całkowicie wykorzystana. Jeśli opakowanie farby (zakrętka) ci na to pozwala, umieść farbę z powrotem w pojemniku. Farbę wygodnie zbiera się i przenosi szpachlą malarską. Niestety w przypadku farby w tubach zabieg będzie niemożliwy do wykonania. Co więcej możesz zaopatrzyć się w praskę do wyciskania farb w tubie. Dzięki niej dodatkowo zaoszczędzisz, wykorzystując całą jej zawartość.

2. Chaos na palecie.

Jest odpowiedzialny za wzajemne brudzenie się farb i brak wolnego miejsca na mieszanie kolorów. Zwróć uwagę na to jak organizujesz miejsce na swojej palecie. Wykładanie farby przypadkowo nie popłaca. Prędzej czy później brak wolnego miejsca zmusi cię to wykorzystania kolejnego arkuszu palety. Jeśli zestawisz jasne kolory tuż obok ciemnych ryzykujesz ich wzajemnym zabrudzeniem. Przez to zużyjesz więcej farby niż faktycznie potrzebujesz. Dlatego przygotowując paletę wykładaj farbę w bezpiecznych od siebie odległościach, grupuj je kolorami: jasne obok jasnych, ciemne z ciemnymi. Polecam rozmieszczenie ich na brzegach palety zostawiając wolny środek jako miejsce przeznaczone do ich mieszania.

3. Brak wstępnego szkicu.

Brak szkicu to ryzyko „rozjechania” się kompozycji. Jeśli przystąpisz do malowania obrazu bez uprzedniego rozplanowania go na płótnie później może zabraknąć ci miejsca. Jeśli będą to istotne elementy, na których ci zależało, w najgorszym przypadku zostaniesz zmuszony do rozpoczęcia malowania od nowa. To ogromna strata czasu, farb i energii. Żeby tego uniknąć warto jest na samym początku naszkicować kompozycję zaznaczając wyraźnie kluczowe elementy obrazu. Więcej informacji na temat przygotowania szkicu możesz znaleźć tutaj.

4. Nie oglądanie pracy z daleka.

Oglądanie pracy z innej perspektywy powinno odbywać się na różnych etapach malowania. Z bliska możesz nie dopatrzeć ważnych elementów, które mogą zaburzać układ lub proporcje. W trakcie malowania raz na jakiś czas odsuń się od sztalugi i spójrz na swój obraz całościowo. Pozwoli ci to ocenić prawidłowość kompozycji.

5. Perfekcjonizm.

Dążenie do ideału, szczególnie na wczesnych etapach malowania obrazu, może cię zgubić. Ciągłe poszukiwanie perfekcji zniechęca. Miej dystans do tego co aktualnie malujesz, przymruż na to oko i daj sobie przestrzeń na ewentualne błędy. Pamiętaj: mniej znaczy więcej. Nie twórz zbędnego chaosu i daj oddech temu co tworzysz. Na kolejnych etapach zawsze będziesz mógł dodać więcej. Na koniec możesz ocenić powstałą pracę, przeanalizować czy coś poszło nie tak i ewentualnie ją poprawić. Malarstwo daje tę możliwość nieustannego nanoszenia korekty. Wciąż możesz coś zmienić, zamalować czy domalować.

6. Zaschnięta farba na pędzelkach.

Zawsze po skończonej pracy z wybranym kolorem wkładaj pędzel do kubeczka z wodą – warto jest wyrobić sobie taki nawyk. Mi bardzo często zdarzało się o tym zapomnieć. Miewałam sytuacje, że dopiero podczas końcowego sprzątania odnajdywałam pędzelki z zaschniętą od kilku godzin farbą. Wiąże się to niestety często z tym, że pędzelek jest już niezdatny do użytku. Czyszczenie pędzli jest bardzo istotne. Żeby służyły nam dobrze i długo należy szczególnie o nie dbać myjąc je dokładnie w trakcie używania oraz po skończonej pracy. W przypadku większości farb wodnych woda z mydłem jest zupełnie wystarczająca. Do farb typu olejna użyj terpentyny. Po skończonym myciu, możesz jeszcze doczyścić je wacikiem nasączonym odrobiną octu.

7. Zabrudzone ubranie.

Czy podejmując się malowania każdorazowo pamiętasz o stosowaniu odpowiedniej odzieży? Malowanie zawsze łączy się z ryzykiem ubrudzenia ubrań. Fartuch ochronny to często za mało. Ubrania znajdujące się pod spodem powinno być robocze, z możliwością późniejszego wyrzucenia, jeśli sytuacja nas do tego zmusi. Zmywanie farby z ubrań jest możliwie, jednak jest to proces czasochłonny, na który zdecydowanie szkoda czasu.

8. Plama na podłodze.

Niezależnie od tego gdzie malujesz: w domu, pracowni czy w plenerze zwróć uwagę na swoje otoczenie. Tak samo jak w przypadku ubrudzenia odzieży, jest duże ryzyko ubrudzenia otoczenia: podłogi, ściany czy mebli. Jeśli przed rozpoczęciem malowania zabezpieczysz miejsce folią lub gazetami żadna plama nie zdoła cię zdekoncentrować i przerwać ci pracy.

9. Brak artykułów higienicznych w zasięgu ręki.

To sytuacja, w którą notorycznie się pakuje… Farba może pojawić się w najmniej spodziewanym miejscu, np. na ciele, twarzy a nawet może dostać się do oka. W takiej sytuacji należy szczególnie szybko reagować. Brak przygotowanych awaryjnie ręczników papierowych czy chusteczek może spowodować, że w pośpiechu będziesz ich poszukiwał zostawiając ślady farby na meblach. Ostatecznie, nie dość, że będziesz musiał czyścić siebie to również całą trasę przebytą w poszukiwaniu tych artykułów.

10. Czyszczenie dłoni.

Zdarzyło ci się w trakcie malowania namalować coś dłonią? Może zaznaczyć jakiś szczegół palcem lub nadać fakturę? Czyszczenie dłoni jest procesem wyjątkowo mozolnym. Pozbycie się farby ze skóry i paznokci zajmuje sporo czasu. Często niedomyta stanowi później dekorację naszych dłoni. Żeby oszczędzić czas poświęcony na ich czyszczenie zarówno w trakcie malowania jak i po, zachęcam do korzystania z jednorazowych rękawiczek. Dzięki nim zyskasz wygodę, czas i komfort pracy z farbą. Dodatkowo pełnić będą funkcję ochronną i zabezpieczą skórę przed niekorzystnym działaniem farby. Wybierając rękawiczki zwróć uwagę na rozmiar. Powinny idealnie pasować, nie ograniczając swobody ruchu.

Usprawniaj pracę i dbaj o swój komfort. Zasoby energii, które zaoszczędzisz dzięki w/w usprawnieniom wykorzystaj na działania twórcze. Zwiększysz tym samym poziom satysfakcji i zadowolenia z malowania!

A jakie są Twoje doświadczenia?


… a w przerwie malowania czytaj więcej o malowaniu na moim blogu! Miłego zaczytania! eM.

error0